Blog > Komentarze do wpisu
Kwas dichlorooctowy [DCA] uaktywnia apoptoze komórek nowotworowych
W laboratoriach kanadyjskiego University ofAlberta powstał preparat, który zasługuje na miano farmakologicznegocudu - pisze DZIENNIK. Nie dość, że skutecznie niszczy komórki rakowe,to kosztuje ułamek tego, co inne preparaty. O przełomowym odkryciu zza Atlantyku informuje najnowszy numer pisma "Cancer Cell".

O przełomowym odkryciu zza Atlantyku informuje najnowszy numerpisma "Cancer Cell". Wszystko zaczęło się w latach 30. XX w. Niemieckilekarz i fizjolog Otto Warburg postawił tezę, że komórki rakowe toefekt zaburzeń metabolizmu zdrowych komórek. Odkrył on, że - wodróżnieniu od zdrowych - komórki nowotworu nie oddychają tlenem, aleczerpią energię z rozkładu glukozy.

To mało wydajny sposób oddychania, z którego korzystają m.in.bakterie beztlenowe (stąd też ich nazwa) oraz… komórki mięśniowesportowców próbujących resztkami sił dobiec do mety. Warburg twierdził,że zmiana sposobu oddychania z tlenowego na beztlenowe jest przyczynąnowotworzenia tkanek.
 Niestety, większość ówczesnych badaczy byłainnego zdania i o odkryciach niemieckiego lekarza zapomniano.

Kilkadziesiąt lat później dr Evagelos Michelakis z University ofAlberta przypomniał naukowcom o teorii Warburga. Badacz chciałsprawdzić, co stanie się z komórką raka, gdy znów zacznie oddychać onatlenem. Michelakis postanowił nakłonić ją do tego z pomocą kwasudichlorooctowego (DCA).


"To prosty, bezwonny związek chemiczny, od lat używany w leczeniuchorób związanych z niewydolnością mitochondriów" - wyjaśnia drMichelakis. Działanie kwasu polega na pobudzaniu mitochondriów dointensywniejszej pracy i wzmożonego spalania tlenu. Do tej pory niktjednak nie próbował wskrzesić tych procesów w komórkach raka, gdyżuważano, że ich mitochondria są zniszczone i niezdolne do pracy.

Kanadyjski uczony przetestował działanie DCA na trzymanych wlaboratoriach hodowlach komórek nowotworu. "Były to komórki rakapiersi, płuc oraz mózgu" - wymienia autor eksperymentu.

Postanowił także sprawdzić działanie preparatu in-vivo na żywychszczurach cierpiących na ludzkie nowotwory. DCA podawano im wraz zcodzienną porcją wody.

Wyniki tego prostego doświadczenia okazały się rewelacyjne. KwasDCA zadziałał na mitochondria komórek rakowych. "Okazało się, że wcalenie są zniszczone, a jedynie uśpione czy wyłączone" - wyjaśnia drMichelakis. Gdy komórki raka znów zaczęły oddychać tlenem, wróciła imjeszcze jedna ważna umiejętność zdrowych komórek - apoptoza.

"To zdolność uszkodzonej i niepoprawnie działającej komórki dosamounicestwienia. Jej brak uniemożliwia organizmowi definitywnerozprawianie się z nowotworem" - tłumaczy badacz.

Zarówno w hodowlach komórkowych, jak i organizmach gryzoni doszłodo powstrzymania rozwoju choroby oraz szybkiego zmniejszania się iobumierania istniejących guzów. DCA było skuteczne bez względu naodmianę nowotworu i w żaden sposób nie naruszało zdrowych tkanek.

Uczony stwierdził, że komórki wyłączają swoje mitochondria, gdy niemają dostępu do tlenu i muszą szukać innego źródła energii. Tak właśnierobią także te, które znajdują się w centrum łagodnego guza. Im więcejkomórek przejdzie na beztlenowy sposób oddychania, tym bardziejzłośliwy jest nowotwór. "Badania Michelakisa pokazują, jak możemypowstrzymać rozwój nowotworu, zniszczyć go lub uczynić podatnym nadziałanie innych leków" - zauważa dr Dario Altieri, dyrektor CentrumRaka w Worcester przy University of Massachusetts, komentującydokonania kanadyjskich lekarzy. Jak podkreślają eksperci, DCA jest
 dość bezpiecznym preparatem, a uboczne skutki jego stosowania są dobrzeznane.


Zanim DCA wejdzie do powszechnego użytku, konieczne będzieprzeprowadzenie prób klinicznych z udziałem chorych pacjentów. Ponieważjednak kwas nie został opatentowany, leki na bazie tej substancji możeprodukować dosłownie każdy. To nie na rękę koncernom farmaceutycznym,których polityka polega na produkcji leków unikalnych, strzeżonychpatentami. Problem polega na tym, że tylko takie firmy stać naprzeprowadzenie kosztownych testów klinicznych z udziałem tysięcy ochotników.

Na szczęście jest jeszcze szansa rozwiązania tej patowej sytuacji inadzieja, iż lek Michelakisa szybko trafi do rąk chorych. Na skutekwielkiego zainteresowania, jakie wzbudziły odkrycia kanadyjskiegonaukowca, finansowaniem badań zajmą się być może prywatni filantropioraz publiczne instytucje opieki zdrowotnej (m.in. kanadyjski NationalCancer Institute). Co ważne, każdy z nas może pomóc w dokończeniu badańnad nowym lekiem - szczegóły dotyczące tego, jak to zrobić, znaleźćmożna na stronie University of Alberta.




piątek, 27 maja 2011, camaroking

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: